Nie mam zamiaru pisać o tym ile jeszcze zostało wakacji, bo wszędzie o tym pełno. To takie przygnębiając, a trzeba się bawić !
Tak więc zastanawiam się czy wszystko musi mieć początek i koniec? A jeśli nic tak naprawdę nigdy się nie zaczęło, ani się nigdy nie skończy? Bo jeśli wszystko jest z pierwiastków, a one są energią, a z Zasady Termodynamiki wiemy, że energia nie bierze się znikąd i nie znika, może tylko zmieniać stan skupienia i właściwości, ale to wciąż ta sama energia. Taki pogląd ciągnie za sobą wiele rożnych konsekwencji, ale każdy może mieć do tego różne podejście.
Tak więc zastanawiam się czy wszystko musi mieć początek i koniec? A jeśli nic tak naprawdę nigdy się nie zaczęło, ani się nigdy nie skończy? Bo jeśli wszystko jest z pierwiastków, a one są energią, a z Zasady Termodynamiki wiemy, że energia nie bierze się znikąd i nie znika, może tylko zmieniać stan skupienia i właściwości, ale to wciąż ta sama energia. Taki pogląd ciągnie za sobą wiele rożnych konsekwencji, ale każdy może mieć do tego różne podejście.