W pogoni za szczęściem
czwartek, 10 października 2013
Wyprzedził mnie o kilka kroków, odwrócił się, spojrzał mi w oczy, posłał niegrzeczny uśmiech, a wtedy wszystkie światła zgasły. Czułam tylko jego oddech i rosnące napięcie. Musieliśmy iść dalej.
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Posty (Atom)