Czasami siadasz z laptopem na kolanach, obok na półce studzi się herbatka, wygodna pozycja, zaciszne miejsce i aż palce świerzbią żeby pisać. Czasami problem pojawia się gdy nie wie się o czym pisać. Ale można pisać o tym, że nie ma się o czym pisać i wtedy się pisze. Tylko nie można się długo na tym rozwodzić, bo bywa to meczące. I wtedy trzeba płynnie przechodzić z tematu na temat. Ludzie lubią pisać, ale czy klikanie w klawisze z literkami jest tak pasjonujące? Chyba chodzi tu o samą świadomość wyrażania siebie. Kawałek siebie. Piszę 'chyba' gdyż zawsze zostawiam margines na 'wyjątki'. Każdy widzi i odczuwa świat inaczej, a ja nie lubię generalizować. Nie lubię określać co jest białe a co czarne. Bo w życiu tak na prawdę wszystko się uzupełnia w jakiś sposób. Każdy z nas ma odrobinę i dobra i zła w sobie. Mamy sumienie od tego, żeby podpowiadało nam co jest właściwe.
Ostatnio zastawiałam się o czym myślą ludzie. Jak myślą. Ja jestem człowiekiem i ty jesteś człowiekiem i pomimo jakiś podobieństw na rożnych płaszczyznach to nasze światopoglądy są różne. Pokrywają się niekiedy, ale są inne. Więc jeśli ja idę ulicą i myślę o tym żeby nie nadepnąć na kamień, osoba za mną myśli o tym co zrobi na obiad. Ale interesuje mnie sposób w jaki myśli. Nigdy nie przyjdzie mi się przekonać o tym, ale interesuje mnie to. W różny sposób postrzegamy świat, bo inaczej go interpretujemy, ale czy sam proces myślowy jest taki sam dla każdego?
Po za tym wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, z tego że myśli, w sensie w danej chwili. W naszych głowach sekunda na sekundę pojawiają się myśli, rożne. Dialogi, monologi, jakieś komentarze, przebłyski, wizje, pomysły i inne. i nas właściwie nigdy to nie męczy. Czasami nie chce nam się zastanawiać nad jakimś aspektem, ale w tym czasie na pewno poruszamy w głowie inny temat.
Ja spisuję tu tylko część swoich myśli. Dlatego czasami moje wypowiedzi są nieskładne i trochę mało ogarnięte.
Tak czy siak wszystko wokół nas jest tak bardzo interesujące, a tak mało czasu temu poświęcamy. Pytanie nasuwa się jednak czy warto poświęcać na to czas? No bo co daje mi zastanawianie się nad tym jak myślisz, skoro nigdy się tego nie dowiem i drażnię tylko swój głód wiedzy?
Teraz mam fazę na same pytania, na których odpowiedzi nie znam. To takie pytania z cyklu co jest wokół wszechświata?
Ostatnio zastawiałam się o czym myślą ludzie. Jak myślą. Ja jestem człowiekiem i ty jesteś człowiekiem i pomimo jakiś podobieństw na rożnych płaszczyznach to nasze światopoglądy są różne. Pokrywają się niekiedy, ale są inne. Więc jeśli ja idę ulicą i myślę o tym żeby nie nadepnąć na kamień, osoba za mną myśli o tym co zrobi na obiad. Ale interesuje mnie sposób w jaki myśli. Nigdy nie przyjdzie mi się przekonać o tym, ale interesuje mnie to. W różny sposób postrzegamy świat, bo inaczej go interpretujemy, ale czy sam proces myślowy jest taki sam dla każdego?
Po za tym wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, z tego że myśli, w sensie w danej chwili. W naszych głowach sekunda na sekundę pojawiają się myśli, rożne. Dialogi, monologi, jakieś komentarze, przebłyski, wizje, pomysły i inne. i nas właściwie nigdy to nie męczy. Czasami nie chce nam się zastanawiać nad jakimś aspektem, ale w tym czasie na pewno poruszamy w głowie inny temat.
Ja spisuję tu tylko część swoich myśli. Dlatego czasami moje wypowiedzi są nieskładne i trochę mało ogarnięte.
Tak czy siak wszystko wokół nas jest tak bardzo interesujące, a tak mało czasu temu poświęcamy. Pytanie nasuwa się jednak czy warto poświęcać na to czas? No bo co daje mi zastanawianie się nad tym jak myślisz, skoro nigdy się tego nie dowiem i drażnię tylko swój głód wiedzy?
Teraz mam fazę na same pytania, na których odpowiedzi nie znam. To takie pytania z cyklu co jest wokół wszechświata?