Nie wiem co napisać mam.
Moje ręce skrępowane,
Serce zakneblowane.
Nóż głębiej wpychany
Rozdziera moje trzewia.
Ale to nie problem.
Nie potrzebuje pomocy.
Nie bój się.
Nie martw się.
Poradze sobie.
Zawsze sama daję radę.
Nie możesz mi pomóc
I nie wiń się za to.
Moja sprawa,
Moje życie.
Kiedyś będziesz wiedział.
Moje wnętrze tak delikatne.
Tak drażliwe.
Wiesz o tym.
Ale chowa je gruba skorupka.
Nie zranisz go,
Póki Cię tam nie wpuszczę.
Potem będziesz chodził na palcach,
By nie zbudzić bestii.
Moje ręce skrępowane,
Serce zakneblowane.
Nóż głębiej wpychany
Rozdziera moje trzewia.
Ale to nie problem.
Nie potrzebuje pomocy.
Nie bój się.
Nie martw się.
Poradze sobie.
Zawsze sama daję radę.
Nie możesz mi pomóc
I nie wiń się za to.
Moja sprawa,
Moje życie.
Kiedyś będziesz wiedział.
Moje wnętrze tak delikatne.
Tak drażliwe.
Wiesz o tym.
Ale chowa je gruba skorupka.
Nie zranisz go,
Póki Cię tam nie wpuszczę.
Potem będziesz chodził na palcach,
By nie zbudzić bestii.