środa, 10 kwietnia 2013

Tak sobie myślę...

Jeśli ty powoli tracisz (może już straciłaś) nadzieję na to, że nasza przyjaźń przetrwa próbę czasu (szkołę średnią, studia, rozłąkę na wiele lat) - to ja pewnie nie długo też ja stracę.
Według zasady: jeśli ty, to i ja - która działa między nami od początku chyba.
Mimo to, myślę że nigdy nie przestanę nazywać Cię swoją najlepszą przyjaciółką. Mimo wszystko zawsze nią będziesz, nawet na krańcu świata i jeszcze dalej. Bo przyjaźń nie powstaje na chwile, na moment, a właśnie na całe życie.
Nie zapominaj proszę o mnie, tak jak ja nie mogę zapomnieć o Tobie.
To trochę brzmi jak pożegnanie, ale kto wie... może nim jest? Teraz wszystko zależy od Ciebie.
Wciąż czekam na Ciebie w swoim domku, z otwartymi ramionami, ale sama się boję do Ciebie pójść.. Boję się, że zostanę skarcona...
Przyjaciół poznaje się w biedzie, prawda? Takie stare, jakże mądre powiedzenie. Więc czy my jesteśmy przyjaciółkami? Oczywiście! Każda z nas coraz bardziej oddala się, nie mamy na siebie czasu, czasami nawet ochoty (dobrze wiesz jak to jest jak się ma okres), to chyba nawet normalne... Każda z nas ma swoje problemy, kompleksy, toksyczne myśli, te złe chwile, to też normalne. I mimo to, że czasami obie bardzo chcemy wzajemnie swojego towarzystwa, to czemu nie zadzwonimy? Tak wychodzi... prawda? (nie zwalaj na moje 'sprzątanie', bo tak jest! Dobrze znasz moją mamę!;) ) Mimo tego, mimo tych wszystkich 'niedogodności' dajemy sobie radę "same". "Same", bo obie doskonale wiemy, że gdyby nasz świat nagle zaczął się walić, to zawsze wiemy do kogo się zwrócić, nawet jeśli na co dzień praktycznie się do siebie nie odzywamy. Wciąż żyjemy ze świadomością, że jakieś 200m dalej jest osoba, która jest filarem mojego życia i tylko ona może mi to życie znów poukładać.
Takie są fakty! : )
Czasami tylko lubię przypomnieć Tobie, że ja wcale nie zapominam, że istniejesz. Lubię Tobie pokazać ile wciąż dla mnie znaczysz. Nie mogę pozwolić, byś kiedykolwiek w to zwątpiła.

Twoja - na zawsze - Współuzależniona.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Teraz to ja czuję się zapomniana. Porzucona... 
Boję się Ciebie, to prawda, tak troszkę... :x 
Współuzależniona - mimo wszystko.