Pozostało tak wiele do powiedzenia, a tak mało odwagi żeby to wydusić. Nie lubię zadawać ludziom bólu, czy jakiejkolwiek formy cierpienia. Jestem po to by pomagać, a nie być problemem. Boli mnie serce, rozdzierane na dwie części. Między tym co chcę, a tym co powinnam. Wszyscy mówią mi: 'olej to', ale ja tak nie potrafię. Zbyt łatwo uzależniam się od rozmów.
Często powtarzano mi, że nie wiem kiedy skończyć, ty sam chyba możesz to potwierdzić.
Moje serce krwawi bezbarwną krwią, łzami. Płaczę w środku, uzewnętrznić nie potrafię. Wiesz. Wciąż mnie nie znasz, a tak wiele mówisz na mój temat. Nie wiem o czym pisać. Zakneblowano mi usta.
Czasami są takie dni kiedy źle ci z powodu jakiejś konkretnej osoby, ja tez tak mam, tyle że nie potrafię jej za to winić. Sama wewnętrznie nie mogę dopuścić do siebie myśli, że jest mi przykro bo ktoś nieumyślnie tak sprawił. "Co jeśli ta osoba dowie się że jest mi przez nią źle i jej będzie źle?" Nie mogę tak. Wiem. Powiesz mi, że tak być nie może, ze mam myśleć o sobie, ale potrafiłbyś myśleć o osobie której nienawidzisz?
Zależy ci na mnie a ja nie wiem czemu...
Nie wiem już nic. Chcę od tego uciec. Zostawić. Ale nie mogę. Jestem potrzebna. Poradziłbyś sobie beze mnie, "zapomniałbyś", ale nie może być ci ciężko z mojego powodu.
Dużo by tu pisać, ale nie będę. Czytaj to szybko, bo równie szybko zniknie.
Często powtarzano mi, że nie wiem kiedy skończyć, ty sam chyba możesz to potwierdzić.
Moje serce krwawi bezbarwną krwią, łzami. Płaczę w środku, uzewnętrznić nie potrafię. Wiesz. Wciąż mnie nie znasz, a tak wiele mówisz na mój temat. Nie wiem o czym pisać. Zakneblowano mi usta.
Czasami są takie dni kiedy źle ci z powodu jakiejś konkretnej osoby, ja tez tak mam, tyle że nie potrafię jej za to winić. Sama wewnętrznie nie mogę dopuścić do siebie myśli, że jest mi przykro bo ktoś nieumyślnie tak sprawił. "Co jeśli ta osoba dowie się że jest mi przez nią źle i jej będzie źle?" Nie mogę tak. Wiem. Powiesz mi, że tak być nie może, ze mam myśleć o sobie, ale potrafiłbyś myśleć o osobie której nienawidzisz?
Zależy ci na mnie a ja nie wiem czemu...
Nie wiem już nic. Chcę od tego uciec. Zostawić. Ale nie mogę. Jestem potrzebna. Poradziłbyś sobie beze mnie, "zapomniałbyś", ale nie może być ci ciężko z mojego powodu.
Dużo by tu pisać, ale nie będę. Czytaj to szybko, bo równie szybko zniknie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz