Smutno mi ostatnio.
Powinnam być najszczęśliwszą osoba na świecie. Mam chłopaka którego kocham. Mam go, a w dodatku on kocha mnie. Powiedział mi to : )
Ale czy to prawda? Wciąż trudno mi w to uwierzyć. Zbyt idealnie.
Jak na pierwszy rzut oka.
Co siedzi we mnie? Kto to wie...
Moje Ja, moje uczucia, pragnienia, problemy, boleści - wszystko zamknięte w szczelnej szafie.
Głupi wilk łapczywie się rzuca. Chce dostać wszystko, tu, teraz, natychmiast! Ale obok stoi chłopak. On. Mój chłopak. Trzyma w ręce klucz, ale nie ma bladego pojęcia jak o użyć.
To śmieszne.
Może trochę tragiczne?
Nie znamy się. Kochamy się.
Potrzebuję Go, ale nie wiem którą droga po niego sięgnąć. Mała podpowiedź?
Szaleją we mnie uczucia. Trochę sprzeczne, niezrozumiałe. Pod tym względem nic się nie zmieniło. przyszły tylko nowe, nieznane mi dotąd doświadczenia. Może zbyt szybko. Zdecydowanie zbyt szybko. Ale na co czekać? Miłość drogę zna..
Czy kocham? Zapytaj mojego serca, ono zna się na tym bardziej. Z pewnością bije dla Niego, tylko wciąż jest strachliwe. Boi się zranienia. Boi się, że zostawi. Porzuci. Nie zrozumie. Zrezygnuje.
Wszyscy mówią, że nie, ale to On zna odpowiedź.
Powinnam pytać, powinnam mówić, ale nie czuję. Nić porozumienia. W naszym przypadku jest inna. Jest, istnieje. Jest niezwykła bo chodź nas łączy to ma problem z transferem danych.
Potrzebuję pomocy. Jego pomocy. Nie wiem jak poprosić, krzyknąć. Przecież anioły milczą...
Zagubiona we własnych myślach, uciekam w swój świat. Chciałabym zabrać Cię razem ze sobą, ale powiedz mi czy chcesz iść... Powiedz...
Powinnam być najszczęśliwszą osoba na świecie. Mam chłopaka którego kocham. Mam go, a w dodatku on kocha mnie. Powiedział mi to : )
Ale czy to prawda? Wciąż trudno mi w to uwierzyć. Zbyt idealnie.
Jak na pierwszy rzut oka.
Co siedzi we mnie? Kto to wie...
Moje Ja, moje uczucia, pragnienia, problemy, boleści - wszystko zamknięte w szczelnej szafie.
Głupi wilk łapczywie się rzuca. Chce dostać wszystko, tu, teraz, natychmiast! Ale obok stoi chłopak. On. Mój chłopak. Trzyma w ręce klucz, ale nie ma bladego pojęcia jak o użyć.
To śmieszne.
Może trochę tragiczne?
Nie znamy się. Kochamy się.
Potrzebuję Go, ale nie wiem którą droga po niego sięgnąć. Mała podpowiedź?
Szaleją we mnie uczucia. Trochę sprzeczne, niezrozumiałe. Pod tym względem nic się nie zmieniło. przyszły tylko nowe, nieznane mi dotąd doświadczenia. Może zbyt szybko. Zdecydowanie zbyt szybko. Ale na co czekać? Miłość drogę zna..
Czy kocham? Zapytaj mojego serca, ono zna się na tym bardziej. Z pewnością bije dla Niego, tylko wciąż jest strachliwe. Boi się zranienia. Boi się, że zostawi. Porzuci. Nie zrozumie. Zrezygnuje.
Wszyscy mówią, że nie, ale to On zna odpowiedź.
Powinnam pytać, powinnam mówić, ale nie czuję. Nić porozumienia. W naszym przypadku jest inna. Jest, istnieje. Jest niezwykła bo chodź nas łączy to ma problem z transferem danych.
Potrzebuję pomocy. Jego pomocy. Nie wiem jak poprosić, krzyknąć. Przecież anioły milczą...
Zagubiona we własnych myślach, uciekam w swój świat. Chciałabym zabrać Cię razem ze sobą, ale powiedz mi czy chcesz iść... Powiedz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz