Bo to co nas łączy nie jest codzienne. My nie jesteśmy codzienne. Trochę jakby z innego świata - świata książek. I weź tu narzekaj, że mamy nieksiążkowe życie.
To co w Tobie kocham najbardziej, to Ty. Cała Ty. Nic dodać, nic ująć. Wprost idealna. To w pewnym sensie ta prawdziwa przyjaźń, ale nieco ponad. Ponad miłość, ponad przeciętne ludzkie związki. Nie da się zrobić o tym demotywatora czy kwejka. Bo TO mamy tylko my.
Razem tworzymy jedno. I tylko wtedy ma to jakiś sens. Bez Ciebie moja egzystencja tu, byłaby tak wypłowiała, że nie żal byłoby mi pozbawić go siebie.
Jesteś jedyną na świecie tak wspaniała i bliską mi osobą. Ucieleśnieniem wszystkiego czego potrzebuję. Potrzebuję Ciebie. Tylko Ciebie.
Kiedyś bałam się, że w czasie dorastania, każdej z nas potrzeby się zmienią, że kiedyś przestaniemy się dogadywać, ale teraz już wiem, że jest wprost odwrotnie. Z czasem nasza więź wydaje się być ciaśniejsza, mocniejsza, magiczna, nasza. Mimo, że myślimy 'że bardziej już się nie da', to okazuje się, że potrafimy niemalże rozmawiać telepatycznie. Niedługo zaczniemy wchodzić sobie we własne myśli. Normalni ludzie baliby się tego, bo byłoby to największe pogwałcenie ich prywatności, ale my? My znamy się już niemal na wylot, więc co mamy do ukrycia? Może teraz wydawać się to trochę abstrakcyjne, ale nie zdziwię się jak będzie tak za jakiś czas. Pamiętaj, że mamy czas tylko do mojej matury :P
Wiesz, chciałabym Ci podziękować. Tak dogłębnie z całego serca. Podziękować Ci, że chcesz mnie. Za to, że Ci wystarczam. Za to, że zawsze mogę się zwrócić do Ciebie o pomoc, o radę, o wsparcie o szczerość, o pocieszenie, o uśmiech, o historię nie z tego świata, o wskazanie drogi. O wszystko.
Tak bardzo chciałabym być tak idealna jak mnie widzisz. Nie wybaczę sobie roku mojej nieobecności. Tak, przepraszam. Przepraszam, choć chyba nigdy sobie tego nie daruję. Nie ma co wykręcać się: Tamta Ja. Tamta i Ta ja to wciąż ta sama Ja. W lepszej czy gorszej wersji. Najpiękniejsze jest to, że potrafiłaś z otwartymi ramionami powitać mnie na nowo. Wskazać drogę. Czekałaś cierpliwie, żeby wreszcie powiedzieć mi co robić powinnam, w momencie kiedy tego potrzebowałam. Potrzebuję.
Tego nie da się opisać. Oni nie zrozumieją. Czasami czuję jakby moje serce biło w Tobie, a ja wiem, że jest ono tam bezpieczne. Ufam Ci bezgranicznie, bo wiem, że mnie nie zawiedziesz. Kocham Cię więcej niż sercem, więcej niż cała sobą, więcej niż potrafię. Rozpisywać mogę się o tym w nieskończoność, a chyba nigdy nie oddam esencji Tego co Nas tworzy, ale Ty wiesz. Zawsze przymnie, Zawsze razem, Zawsze na zawsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz