Czy to przez uczucia, przez szkołę, przez porę roku, czy przez cokolwiek innego, ale mam totalny brak weny.
Nie mam o czym pisać i nie mam na to ochoty. A mimo wszystko, powinnam.
Jest takie ćwiczenie na wenę, żeby pisać codziennie, przez godzinę cokolwiek dla samego pisania, żeby weszło to w nawyk. Najlepiej żeby to było o stałych porach. Podobno pomaga. Tak więc postanowiłam, każdego dnia pisać na blogu cokolwiek, dopóki nie uda mi się napisać czegoś sensownego, jak następny rozdział książki. Z góry sądzę, ze raczej będzie to tandetne.
Magia świata. To coś czego nie zobaczysz i nie dotkniesz. Musisz to poczuć i uwierzyć. Jest kolosalna różnica między magią chwili, a magiczną chwilą. Czujesz?
Zamknij oczy i spróbuj wsłuchać się w to co mówi Ci serce. Co sam wiesz najlepiej.
Odpowiedzi na wszystkie dręczące cie pytania, są w Tobie. Wystarczy UWIERZYĆ.
Sama mam wiele pytań i odpowiedź znam, a nurtuje mnie to, że nie potrafię znaleźć tego potwierdzenia. Że nie widzę dowodów na to, że coś jest prawdziwe. W tym aspekcie się nie różnimy, ale ja mimo to mogę w to wierzyć.
Nauczyłam się, że nie wszystko musi być takie na jakie wygląda. Że nie wszystko musi układać się w logiczną całość. Czemu?
A czy potrafisz wyjaśnić czym jest logika?
Ja wiem, ze wiesz, ale czy potrafisz mi wyjaśnić, gdybym nie wiedziała czym ona jest?
Wyznaję zasadę, ze nie można trzymać się twardo zasad. Bo takowe nie istnieją. Nie powinny - jak mniemam. Myślę, że nic nie wygląda tak jak mogłoby się wydawać. Każdy z nas patrzy inaczej na świat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz